Company builders, czyli fabryki startupów

Coraz więcej młodych przedsiębiorców, zamiast przechodzić do funduszu inwestycyjnego, zwraca się do company builders – doświadczonych twórców firm, którzy pomagają budować startupy. Zjawisko przywędrowało z Doliny Krzemowej, a od niedawna rozwija się także w Polsce.

Company builders to, w skrócie, firmy budujące inne firmy. Niekiedy używa się innych określeń: venture builders, startup builders czy, mówiąc po polsku, fabryka lub studio startupów. Choć można zauważyć pewne subtelne różnice – jedni inwestują zasoby tylko we własne pomysły, inni zachęcają pomysłodawców z zewnątrz do wspólnego budowania biznesu – ogólnie chodzi o to samo: stworzenie rentownych przedsiębiorstw, umożliwiających finansowanie kolejnych pomysłów biznesowych.

Pomysł na company builders narodził się – jak prawie wszystko, co dotyczy startupów – w Dolinie Krzemowej. Przedsiębiorcy rozpoczynający przygodę z biznesem coraz rzadziej zgłaszali się ze swoimi projektami biznesowymi do tradycyjnych funduszy inwestycyjnych. Zamiast tego wybierali doświadczonych twórców startupów, dysponujących zarówno know-how, jak i pieniędzmi na rozwój nowych przedsięwzięć.

Do najważniejszych firm tego typu należą założony przez pomysłodawców Twittera Obvious Corporation, Betaworks, Expa, Andreessen Horowitz, Techstars czy Rocket Internet. W Polsce od kilku miesięcy działa To Reforge. Wszystkie mają coś z funduszu zalążkowego, bo finansują zupełnie nowe biznesy, ale bardziej pasuje do nich określenie company builders.

Fabryki startupów oferują zespoły marketingowców, prawników, project managerów, specjalistów IT oraz HR, dzięki którym rozwój projektu jest znacznie szybszy, efektywniejszy i tańszy. Najważniejsze jest jednak wsparcie eksperckie przedsiębiorców, którzy założyli już niejedną firmę i wiedzą, jakich błędów powinien się wystrzegać początkujący startup.

Mamy pełne wsparcie finansowe i prawne, więc możemy się skupić na byciu kreatywnymi! W innym wypadku musiałbym się zajmować listą płac pracowników czy DMCA [skomplikowana ustawa technologiczna w USA]. Betaworks zajmuje się tym za mnie – opowiadał serwisowi TechCrunch Christian Rocha, CEO jednego z projektów pod opieką nowojorskiego Betaworks.

Kwestią czasu było, kiedy company builders zawitają do Polski.

Ponieważ mamy doświadczenie zarówno w zakładaniu dobrze prosperujących firm, jak i ich sprzedawaniu inwestorom, postanowiliśmy wykorzystać nabyte umiejętności i stworzyć firmę budującą inne przedsiębiorstwa – mówi Łukasz Krasnopolski, prezes To Reforge, jednej z pierwszych polskich firm typu company builders. Obecnie prowadzi ona działania w 26 krajach europejskich. Stawia przede wszystkim na projekty biznesowe z branży finansowej, medycznej, edukacyjnej, biotechnologicznej, aplikacji mobilnych, entertainment oraz health and beauty. – Chcemy łączyć nowoczesne technologie z twardym offline’owym biznesem – podkreśla Krasnopolski.

W To Reforge pracuje prawie 100 osób. Firma zaprosiła do współpracy nie tylko twórców firm, ale też naukowców. To właśnie zróżnicowane, uzupełniające się zespoły są podstawą skutecznego działania company builders. Fabryki startupów możliwie szybko „odpalają” dany projekt. Równie szybko piwotują, jeśli model biznesowy okazuje się niedopracowany. Dzięki wielu niezależnym ekspertom nie patrzą na nieskalowalne biznesy ze zbytnim sentymentem – wygaszają go, wykorzystując potencjał twórców w innych, bardziej perspektywicznych projektach. Dzięki takiemu podejściu pod skrzydłami company builders powstały choćby Giphy, Zalando, Uber i Simply Measured.

Kiedy firmy takiego pokroju powstaną w polskich „fabrykach”?

To kwestia czasu i zmiany podejścia. Wciąż poszukujemy ludzi, którzy chcą korzystać z naszego know-how oraz warunków pracy i rozwoju, które oferujemy w To Reforge. Jeśli ktoś przychodzi z pomysłem tylko po to, żeby zyskać finansowanie, odsyłamy go do tradycyjnego funduszu inwestycyjnego. Sami oferujemy znacznie więcej, ale w duchu współpracy – mówi Krasnopolski.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi