Co w content marketingu piszczy

W porównaniu z kampaniami reklamowymi, content marketing generuje o 62 proc. mniejsze koszty, a jednocześnie zapewnia 3 razy więcej leadów sprzedażowych. Według 83 proc. marketerów, dobre jakościowo treści mogą pomóc w sprzedaży. Z kolei 81 proc. z nich twierdzi, że pozwolą one zatrzymać klienta oraz służą zwiększeniu jego zaangażowania. Które działania i jakie nowe trendy są najskuteczniejsze w pozyskiwaniu klientów przy wykorzystaniu content marketingu?

W dobie ślepoty bannerowej i rosnącego grona osób korzystających z adBlocków, content marketing stale zyskuje na znaczeniu. Jak mówi stare porzekadło – kto posiada informację, ten ma władzę. Które działania w content marketingu są najgorętszymi trendami i najskuteczniejszej wspierają sprzedaż wg ekspertów z Praktycy.com?

Angażujący video content

Badania pokazują, że 80 proc. B2C i 76 proc. B2B marketerów planuje przygotować więcej contentu w 2016 roku. I nie chodzi tu o same treści – coraz większą uwagę przykładają do video contentu. W USA korzysta z niego aż 96 proc. marketerów. Według badań Demand Metric, 74 proc. badanych przyznało, że materiały w formie video zapewniają wyższą konwersję, jak również pozwalają osiągnąć  lepszy wynik w przypadku współczynnika ROI niż inne formy dostarczania treści. Także polskie statystyki budzą optymizm wśród zwolenników video. Z ostatniej analizy MediaCom Warszawa wynika, że już 93 proc. Polaków w przedziale wiekowym 16-24 ogląda video w sieci. Co więcej, popularność treści video online w 2015 roku, po raz pierwszy osiągnęła wyższy poziom niż programów w telewizji stacjonarnej. Zdaniem ekspertów z Praktycy.com dobry content video musi:

  • angażować emocje i zapadać w pamięć – bawić, wzruszać, intrygować formą, po to aby użytkownik chciał się nim dzielić z innymi,
  • być na konkretny temat lub opowiadać historię np. marki,
  • być oparte na kreatywnym pomyśle – nawet pozornie nudny i trudny do wypromowania produkt można zmienić w hit internetu – wystarczy spojrzeć na Blendtec, producenta blenderów. Tworzony przez nich program „Will it blend?” od 8 lat cieszy się ogromną popularnością na YouTube

Z komputera na smartfon – mobilny copywriting

Rośnie znaczenie optymalizacji treści pod strony mobilne. Wbrew pozorom, tworzenie contentu dla mobilnych użytkowników nie jest tym samym, co przygotowywanie treści pod desktop. Eksperci z Praktycy.com wymieniają najważniejsze zasady tworzenia angażujących mobile-friendly materiałów:

  • Obrazki ważniejsze niż tekst. Badania z zakresu eye-trackingu wskazują, że mobilni użytkownicy patrzą częściej na obrazki i grafiki niż na tekst. W momencie, gdy mamy do przekazania sporo informacji, warto to zrobić np. w postaci infografiki. Materiały wizualne mają przyciągać i skłaniać użytkownika do zapoznania się z pozostałymi treściami np. wartościowym poradnikiem czy wpisem na blogu.
  • Liczy się konkret. W mobile copywritingu nie ma miejsca na niepotrzebne słowa, długie, kwieciste wyjaśnienia, czyli tzw. lanie wody. Treści mobilne muszą być konkretne. I nie chodzi tu tylko o skupienie uwagi użytkownika, ale o konieczność dostosowania się do wielkości ekranu smartfona. Celem copywritera jest przedstawienie jak największej ilości informacji, bez wymagania od użytkownika przesuwania ekranu. Konkretność nie oznacza tworzenia wyłącznie krótkich treści. Wartościowe materiały mogą być długie, ale jednocześnie merytoryczne. Nie warto zmuszać się do tworzenia długiego materiału tylko dlatego, że poradnikowy content powinien być długi.
  • Zaprzyjaźnij się z krótkimi paragrafami. „Ściana tekstu” na dzień dobry? Tego nikt nie przeczyta. Lepiej podzielić tworzony content na krótkie akapity i sprawdzić jak taka treść prezentuje się na ekranie smartfona. Badania potwierdzają, że podział materiału na paragrafy sprawia, że oczy poruszają się w przewidywalny sposób, a szansa, że czytelnik dobrnie do końca tekstu znacząco rośnie.

 

Wizualny content w social media

O tym, że content marketing w social media jest bardzo skuteczny, zarówno w przypadku klientów B2B – 93 proc. –  jak i B2C – 90 proc. – nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Badania pokazują, że w postach marek na tablicach użytkowników aż 73 proc. kliknięć stanowią kliknięcia w content wizualny, czyli zdjęcia i video. Nic dziwnego – mózg o wiele szybciej przetwarza obrazy niż tekst. Zrozumienie przekazu wizualnego zajmuje 0,1 sekundy, podczas gdy średni czas, jaki zajmuje przeczytanie 200-250 słów, wynosi ok. 60 sekund. Człowiek od zarania dziejów uczył się przetwarzać to, co widzi. Natomiast w przypadku treści, proces ich przetwarzania zaczął się na większą skalę dopiero ok. 560 lat temu – wynalazek Gutenberga, jakim był druk, stał się wówczas kamieniem milowym w rozpowszechnieniu pisania i czytania. Budowanie komunikacji opartej na inspirowaniu odbiorców fotografiami stanowi podstawę contentu wizualnego, szczególnie w oparciu Pinterestu i Instagrama. Przykład? Fotografia świetnie urządzonego wnętrza, przy którego stylizacji użyto np. farb czy mebli danej marki. A wszystko z atrakcyjnym unikalnym opisem i przy wykorzystaniu potęgi hasztagów.

Content marketing już od kilku lat zyskuje na znaczeniu. Jednak  zmieniają się jego formy i skuteczność poszczególnych działań. O palmę pierwszeństwa walczą obecnie video, content wizualny oraz treści przyjazne urządzeniom mobilnym. Należy jednak pamiętać, że wartościowa – dobra jakościowa treść nigdy nie straci na wartości.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi